W 1797 roku, wkrótce po utworzeniu Prus południowych, król Fryderyk Wilhelm II odebrał owińskim cysterkom ich dobra i oddał bankierowi berlińskiemu Ottonowi Zygmuntowi von Treskow, uprzednio nobilitowanemu. U tegoż bankiera król pruski był mocno zadłużony.
W przeciwieństwie do innych Niemców, którzy równie łatwą drogą obejmowali majątki w Poznańskiem i następnie odsprzedawali je z dużym zyskiem, Zygmunt von Treskow osiadł wraz z rodziną w Wielkopolsce i zabrał się do rozwijania gospodarki i poszerzania swych posiadłości. Główne rezydencje von Treskowów znajdowały się w: Owińskach, Radojewie, Wierzonce, Chludowie, Biedrusku, Nieszawie, Morasku i Knyszynie. Najokazalszym spośród nich pozostaje jednak do dziś klasycystyczny pałac w Owińskach, główna siedziba rodu (wzniesiony w latach 1804-1806), z którym sąsiaduje usytuowany po drugiej stronie Warty pałac w Radojewie, dawna letnia rezydencja rodziny von Treskowów, zamieniona na siedzibę rodową dla Henryka Baltazara, syna Zygmunta.
Projektantem pałacu był prawdopodobnie Dawid Gilly, następnie przebudowany został przez słynnych architektów berlińskich: Karola Fryderyka Schinkla i Franciszka Catela.
Budynek jest założony na planie prostokąta w stylu późnoklasycystycznym, obszerny, jednopiętrowy. Z zewnątrz wysokie piwnice wyodrębnione za pomocą kamieni polnych (w czasie wojny w tych piwnicach urządzono katownie). Kondygnacje bryły pałacu zaznaczono gzymsem kordonowym i podokiennym oraz zróżnicowanym kształtem okien. W fasadzie frontowej utworzono portyk wsparty na czterech kolumnach doryckich, nad którym znajduje się taras. Przed pałacem usytuowany jest staw, na środku którego znajdował się niegdyś domek dla ptactwa. Splendoru całości dodawała fontanna umieszczona przed pałacem.
Wewnątrz szczególnie ciekawa jest trójnawowa sień z kolumnami oraz nakryty parasolowatym sklepieniem westybul. Na piętrze znajduje się obszerna sala przez całą szerokość budynku. W partiach bocznych pałacu dwie symetryczne spiralne klatki schodowe.
Pałac położony jest w sporym XIX wiecznym parku, zaprojektowanym przez Petera Josepha Lenne, z okazami starych drzew m.in. białodrzewy i jesiony, oraz systemem nawadniającym staw. Do rezydencji prowadziły wejścia przez dwa symetrycznie usytuowane po obu stronach stawubudynki bramne(kordegardy)z ok.1810 roku i droga dająca początek alejom lipowym. Na północ od pałacu znajdują się zabudowania folwarczne.Dom rządcy (ok. 1840), neogotycka kuźnia (I poł XIX w), obora i stajnia.
Przed rokiem 1945 park był otoczony ceglanym murem, wysokim na ok. 2 m., który istniał do 1945r., po tym roku został stopniowo rozebrany na materiał budowlany.
Rodzina von Treskow rządziła w Owińskach do 1945 roku. Na przestrzeni tego czasu dała się poznać jako wyraz ucisku i wyzysku ludu polskiego i germanizacji. Jeden z Treskowów podczas Wiosny Ludów w 1848 roku rozbijał powstańcze oddziały w okolicach Obornik. Co więcej przed II Wojną Światową rodzina ta urządzała spotkania „niemczyzny” wielkopolskiej w Owińskach, a w swoich lasach miała tajną radiostację, skąd przekazywano do III Rzeszy tajne meldunki. Stację tę wykryli żołnierze z „Obrony Narodowej”w 1939 roku.
Treskowowie przekształcili przemysł środowiskowy. Pocysterski browar przerobiono na gorzelnię, olejarnię na piekarnię i młyn. I tak ok. roku 1886 dominium owińskie miało gorzelnię, 2 młyny, dawną cegielnię, ale unowocześnioną, hodowlę bydła holenderskiego oraz mleczarnię.
Opuszczając Wielkopolskę pod koniec II Wojny Światowej, pozostawili po sobie szereg rezydencji i parków, ładnie zaprojektowanych na pofałdowanym terenie nadwarciańskim. W Owińskim pałacu zaraz po wojnie utworzono zakład dla sierot z powstania warszawskiego. Później, po przeniesieniu sierocińca, utworzono szkołę podstawową i przedszkole. Wówczas stan budynku był jeszcze dobry.
W latach 1997 – 2004 pałac był własnością prywatną. Właściciel nie wywiązał się ze swego obowiązku ochrony zabytku i pałac został zdewastowany. Rozgrabiono to, co pozostało w pałacu po wyprowadzeniu stąd szkoły podstawowej i przedszkola, co dało się wynieść i sprzedać na złom, bądź zużyć na opał.
Dzisiaj ponownie własność gminy Czerwonak, zabezpieczona, lecz nieomal w ruinie. Budynki bramne zostały odrestaurowane przy pomocy dotacji z Unii Europejskiej, pałac do tej pory czeka na inwestora.